Trwaj± prace modernizacyjne serwisu, mog± wiec występować pewne błędy lub problemy z jego prawidłowym funkcjonowaniem. Prosimy o cierpliwo¶ć. O postępach czytaj na blogu
Zapowiedź The Sims Średniowiecze @Sims 3 Nieuws
W ubiegłym miesiącu, dokładnie 8 lipca 2010 roku, EA zabrało mnie do Redwood City, które mieści się niedaleko San Francisco. Mogłem tam zobaczyć małą zapowiedź dwóch nadchodzących gier (The Sims Średniowiecze oraz The Sims 3 Po zmroku - przyp. tłum.). Oba tytuły nie były jeszcze nigdzie prezentowane publicznie. "Grupa Szczęściarzy", którzy mogli zobaczyć gry w akcji, była dosyć niewielka. Było około trzynastu dziennikarzy z całego świata, a także ktoś z holenderskiej gazety "De Telegraaf" i z serwisu insidegamer.nl. Obecny był także Mark z Sims Planet 2. Oraz oczywiście ja, Lex, lub bardziej znany jako Xelles.

Ta zapowiedź dotyczy drugiej gry, którą nam zaprezentowano - The Sims Średniowiecze.

Już od pierwszej minuty byłem entuzjastycznie nastawiony do średniowiecznych simów i gdy zobaczyłem pierwsze screeny, wprost zakochałem się w niej. EA perfekcyjnie odwzorowało klimat tamtej epoki. Zanim przejdę do właściwego omówienia gry, opiszę to, co działo się dzień wcześniej, przed prezentacją nowego tytułu.

Zanim dotarłem do Ameryki, nie wiedziałem, jakich gier mogę się spodziewać. Electronic Arts nie planowało bowiem pochwalić się, co zamierzają nam zaprezentować. Podejrzewaliśmy, że zarejestrowana domena thesimsmedieval.com na pewno nie jest żadną pomyłką i wkrótce dowiemy się szczegółów, ale do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, jakie gry EA nam zademonstruje.

Wieczór przed wspomnianą konferencją Elektronicy podzielili się z nami kilkoma wskazówkami nt. tego, czego możemy się spodziewać. Mieliśmy obiad w restauracji, której wystrój był prawdziwie średniowieczny. Menu, które zostało stworzone specjalnie dla naszej grupy, zawierało motywy rycerskie. Otrzymaliśmy również identyfikatory VIP, z rycerzem i średniowiecznym krzesłem na pierwszej stronie. To było już oczywiste - jutro po raz pierwszy mieliśmy zobaczyć The Sims Średniowiecze!



Następnego dnia stało się pewne, że zobaczymy średniowieczną grę. Skąd ta pewność? Kiedy przekroczyliśmy mury siedziby EA i znaleźliśmy się na zielonej trawie, naszym oczom ukazała się prawdziwie średniowieczna scena: turniej rycerski. Mieliśmy go obejrzeć później. W pierwszej kolejności zostaliśmy szybko oprowadzeni po siedzibie EA przez jedną z pracownic. Rozwiała nasze spekulacje, dzisiaj naprawdę mieliśmy zobaczyć grę. Zanim jednak przyszedł na nią czas, zjedliśmy pyszny lunch i obejrzeliśmy obiecany turniej na powietrzu.

Byłem naprawdę zaskoczony, że EA włożyło wiele wysiłku, aby wprowadzić nas w realia gry. Przesiąknęliśmy już niemal tą średniowieczną atmosferą i każda wskazówka była dla nas niezwykle ekscytująca. Podobało mi się wszystko, chyba najbardziej turniej rycerski. Ale przecież to nie był powód, dla którego tu przyjechaliśmy. Mieliśmy zobaczyć grę!



Po wspaniałym widowisku oficjalnie rozpoczęła się prezentacja gry. EA natychmiast wprowadziło nas w tajniki gry. Byliśmy pierwszymi osobami, za wyjątkiem pracowników EA, którzy mieli przyjemność zobaczyć grę na własne oczy. Nareszcie mogliśmy zobaczyć, o czym jest i jak wygląda. Prezentacja trwała tylko 20 minut. Byłem tak pochłonięty wszystkim, że nie zauważyłem, jak szybko czas wydawał się "lecieć". Zrobiłbym wszystko, aby móc sobie pograć, jednak tytuł był w tak początkowej fazie tworzenia, że niestety nie mogłem. Precyzując, zapowiedź będzie o tym, co zobaczyłem i usłyszałem podczas konferencji. Wspomnę tylko jeszcze raz, że gra jest w bardzo początkowym stadium rozwoju, więc nic nie jest oficjalne i zapewne doczeka się wielu poprawek.

Gra

Pierwszą rzeczą, którą usłyszałem na konferencji, było to, że The Sims Średniowiecze to nie dodatek do trzeciej części gry, a zupełnie osobny tytuł. Ma zupełnie nowe cechy, więc nie sposób porównywać go do The Sims od części pierwszej do ostatniej. Powodem jest oczywiście inna sytuacja panująca w grze - średniowieczna epoka, w której zdolności medycznych nie możemy porównywać do dzisiejszych,a przybijanie do pręgierza czy bycie kapłanem lub królem to rzecz normalna. Krótko mówiąc - takie czasy.

Ale nie tylko czasy się zmieniają, cała gra różni się znacznie od The Sims 3. Nie kontrolujesz Sima w zasięgu jednego sąsiedztwa lub wokół niego. Teraz musisz przejąć władzę nad całym królestwem. Na początku gry wybierasz misję, a potem rozwiązujesz wszystkie questy (zadania), aż do zakończenia tej misji. Wraz z kolejnymi questami masz możliwość poszerzania swojego królestwa. Aby wykonywać zadanie, przejmujesz kontrolę nad kilkoma Simami w otoczeniu. Kontrolujesz jednym, aż do ukończenia questa. Do następnego możesz wybrać już innego Sima.

 

Misje i zadania

Kiedy zaczynasz grę w nowym królestwie, musisz wybrać dla niego misję. Jest ich bardzo wiele. Dla przykładu: posiadanie największej armii i przejęcie określonej ilości innych wiosek lub zapobiec wszystkim zgonom w królestwie. Każda misja zawiera swoje określone zadania, które musimy rozwiązywać, aby ją ukończyć. EA powiedziało nam, że są tuziny zadań, więc prawdopodobnie będzie około 20 misji. Jeżeli wierzyć Elektronikom, przeciętny gracz przejdzie jedną misję w 10 godzin.

Kiedy już wybierzesz misję, zaczynasz rozwiązywać zadania - wiadomo. Możesz wybierać, który quest chcesz wykonywać w danej chwili, ale jest ich tylko kilka. Na szczęście, odblokowujesz nowe questy, kiedy wykonujesz inne lub rozszerzasz horyzonty swojej władzy.

Zadanie, które mieliśmy okazję zobaczyć, polegało na wyleczeniu króla. Masz dwa sposoby rozwiązania go: jeżeli pozwolisz królowi umrzeć, będzie to oznaczało, że go zabiłeś. Drugi sposób - wyleczyć go. Po wybraniu zadania stajesz przed kolejną decyzją - którą postacią zamierzasz grać. W zależności, czego dotyczy zadanie, możemy wybierać maksymalnie 3 Simów. W naszym przypadku, mieliśmy do dyspozycji doktora oraz księdza.

Dokładnie jak w The Sims 3, przejmujemy pełną kontrolę nad Simem(ami), którego(ych) wybraliśmy. Kiedy wykonujesz dany quest, nie skupiasz się tylko na nim. Przecież czekają na ciebie inne obowiązki! W przypadku doktora jest wyleczenie ludzi, którzy już ustawiają się do niego w kolejce. Pamiętaj, że musisz stosować średniowieczne metody: sprawdzić krew lub użyć pijawek. Animatorzy z The Sims Studio jak zwykle się postarali i możemy obserwować sceny z dużą dawką humoru, jaki towarzyszy nam obecnie w grach z serii The Sims.

Electronic Arts skupiło się na tym, aby codzienne aktywności, które musimy wykonywać poza questami, były minigrami. To, co zobaczyłem, rzeczywiście wyglądało na ten rodzaj rozgrywki. Pacjenci, którzy czekają na wizytę u doktora, robią się coraz słabsi, a my musimy wyleczyć wszystkich na czas. Te minigierki odciągają cię na jakiś czas od wykonywania zadań, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Gdybyś wykonywał tylko questy, po jakimś czasie pewnie byś się znudził. Myślę, że codzienne obowiązki wprowadzają dużo zabawy do gry.

Jeżeli nie będziesz wykonywał obowiązków, takich jak leczenie ludzi, czeka cię kara. Twój Sim będzie musiał płacić większe podatki, a jeżeli to nie poskutkuje, zakują cię w dyby na rynku w centrum królestwa.



Myślę, a przynajmniej mam nadzieję, że każdy quest jest inny, ale nie mam pewności: widziałem przecież tylko jeden. Aby wyleczyć króla i tym samym zakończyć zadanie, doktor musiał stworzyć miksturę. Ale może mieć ona poboczne skutki, które mogą być początkiem następnego zadania. Zastanawiacie się, jak król zachorował - w poprzednim zadaniu otrzymał cios zatrutym nożem i teraz musimy go wyleczyć.

Podczas prezentacji zobaczyliśmy zbyt mało, żeby dać Ci pełne informacje o questach. Szkoda, bo przecież głównym elementem gry jest właśnie rozwiązywanie zadań i misji. Wszystko, co zobaczyliśmy, było bardzo zabawne, a średniowieczny okres to zupełnie nowa rzecz. Wyglądała na dopracowaną, więc z pewnością twórcy włożyli w nią sporo pracy. Leczenie pacjentów średniowiecznymi metodami wygląda fajnie, a przyprawiono je znanym nam wszystkim humorem. Wszystkie pozostałe zadania są całkowicie inne od tego, co znamy od dawna. Zespół przyłożył się do nich, ale przecież musi, bo to główny element całej gry.

Niedawno mieliśmy styczność z ciekawymi przygodami w dodatku The Sims 3 Wymarzone Podróże. W pewnym stopniu możesz porównywać je do tych w The Sims Średniowiecze. Ale w rozszerzeniu do trójki wszystkie przygody były bardzo liniowe i kiedy wyjechałeś z inną rodziną, powtarzały się. Po jakimś czasie stało się to trochę monotonne i obawiam się, z czym przyjdzie nam się zmierzyć w opisywanym tytule. Ale twórcy zapewniali nas, że questy są bardzo różnorodne. Wybór zadania to ciekawa funkcja. To powinno sprawić, że gra nie znudzi się i nie będzie zbyt przewidywalna. Musimy teraz poczekać, co zrobi z tym Studio i jak jak to się będzie miało, gdy produkt trafi w końcu w nasze ręce.

Królestwo i budynki

Osobiście, jestem wielkim fanem gier i filmów, które odbywają się w średniowiecznych czasach. Uważam, że to interesujące, kiedy można popatrzeć, jak żyli ludzie w przeszłości. Ale gry i filmy bardzo często wcale nie opierają się na kronikach historycznych. The Sims Średniowiecze także jest grą, w której wszystko zgadza się z tą epoką, zmieniono trochę wszystko, aby nadać grze troszkę humoru. Pomyślano również o tradycyjnych sposobach komunikacji, obecnie przyzwyczailiśmy się do telefonów komórkowych i komunikatorów, ale nasi średniowieczni Simowie używają gołębi pocztowych do wysyłania i odbierania wiadomości. Otrzymasz takie w swojej osobistej, "gołębiej skrzynce". Chociaż bywają momenty, gdzie historia została lekko naciągnięta, twórcy zapewniają, że w większości przypadków gra jest wierna temu, o czym mówią książki historyczne i inne źródła.

Sam świat wygląda bardzo ładnie i jest pełen detali. Sceneria jest iście średniowieczna - wszędzie widac potoki, skały i mnóstwo drzew. Mówiąc o aspekcie graficznym, tytuł jest zbliżony do trzeciej części simów, jest jednak lekko ładniejszy i zawiera więcej szczegółów. Nie mam pojęcia, jak wielki jest świat, bo widziałem tylko jeden mały kawałek. Ale to, co zobaczyłem, wyglądało fantastycznie.

Królestwo nie jest kompletne bez charakterystycznych dla siebie budynków i w tej kwestii The Sims Studio także się postarało. Niestety, nie możemy tworzyć własnych budynków, ale jest już kilka gotowych. Możesz szybko wybrać jeden z nich i umieścić w swojej krainie. Ich wygląd zewnętrzny nie pozostawia do życzenia - wyglądają dokładnie tak, jak w twojej książce do historii.



Szkoda, że nie możemy tworzyć samodzielnie budynków, ale rozumiem ten wybór. Budowa średniowiecznych pomieszczeń jest całkiem inna od budowy willi w The Sims 3. Będzie zapewne tylko kilku graczy, którym uda się sukcesywnie stworzyć ładny i przede wszystkim, utrzymany w średniowiecznym stylu, dom. Albo nawet kościół! Przynajmniej możemy wstawiać meble we wnętrzu naszego domu. Nie wiem jednak, czy będzie chciało cię się używać tej opcji, bo cały czas będziesz przełączał się pomiędzy Simami i ich budynkami.

Kolejna rzecz, o której warto wspomnieć, to brak możliwości ukrywania ścian. W trójce miałeś kilka opcji, aby dostosować widok ścian do swoich potrzeb. W średniowiecznych Simach tylko kilka ścian da się "schować". Przyzwyczaj się jedynie do tego, że wszystkie ściany są utrzymane średniowiecznym stylu, którego nie można zmieniać. Nie jestem pewny jednej rzeczy, a mianowicie opcji obracania widoku. Podczas prezentacji nie zmieniano widoku kamery, także naprawdę nie chcę w tej sprawie wprowadzać was błąd.

Zauważyłem, że budynki w królestwie są od siebie oddalone. Osobiście, miałem nadzieję, że w prawdziwej średniowiecznej okolicy domy będą ze sobą niemal złączone, a gdzieniegdzie pomiędzy nimi można byłoby znaleźć wąskie uliczki. Chciałbym zobaczyć małą wioskę i z tego, co pamiętam, na prezentacji pokazano nam jedną. Ale jest ona z dala od miejsca, w którym wykonujesz zadania, czyli centrum królestwa. Niestety, wspomniana wioska to "królicza dziura" (miejsce, do którego nie da się wejść - przyp. tłum.), które doskonale pamiętamy z The Sims 3. To wielka szkoda. Na ulicach prawdopodobnie będzie przechadzać się niewielu ludzi, bo będą siedzieli cały czas w domach.

Podczas grania w The Sims Średniowiecze

Kiedy zaczynasz misję, masz tylko mały kawałek ziemi, kilka budynków i niewielu mieszkańców. Musisz więc rozszerzać swoje wpływy. Osiągniesz to poprzez questy - kiedy je wykonasz, otrzymasz Królewskie Punkty. Dzięki nim będziesz w stanie powiększyć królestwo. Nie tylko, bo istniejące budynki możesz modyfikować np. wzbogacić zamek o dodatkową wieżę albo kupować nowe. Myślę, że będzie można także zakupić dekoracje.

Kiedy powiększasz terytoria, w królestwie pojawia się coraz więcej ludzi. Będzie również można wybierać spośród większej liczby questów. W grze stworzono dziesięć różnych profesji. Jest też kilka innych bohaterów np. król.



Za pomyślne rozwiązywanie zadań otrzymujesz nie tylko Królewskie Punkty, ale również punkty doświadczenia. Zdobywa je osoba, którą wykonywałeś questa. Wtedy zwiększa się jej poziom, przez co rozumiemy robienie nowych rzeczy i łatwiejsze rozwijanie umiejętności. Nie wiem dokładnie, jak to działa, ale jestem pewny, że wzbogaci to grę o nowy wymiar.

Simowie

Ostatnią, lecz nie mniej ważną rzeczą są Simowie. W The Sims Średniowiecze dzielą się na "podstawowych" oraz "bohaterów".

Podstawowi Simowie to, rzecz jasna, mieszkańcy królestwa. Możemy ich porównać do NPC (postacie niezależne, nad którymi nie przejmujemy kontroli - przyp. tłum.), których znamy z serii The Sims. Bez nich twój świat byłby pusty i nudny. Istnieją, aby określić populację twojego królestwa.

Z kolei "bohaterowie" to Simy, które są ważną częścią rozgrywki. Dzięki nim wykonujesz zadania. Istnieje dziesięć różnych profesji i każdy ma swoją pracę. Mogą to być zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Doktor i kapłan to postaci niemal równoważne z królem. Do jednego questa wybierasz do trzech bohaterów. Zdobywają oni punkty doświadczenia i stają się lepsi dzięki nowym umiejętnościom.



Twoi Simowie się nie starzeją, ma to się dokładnie tak, jak w pierwszej części The Sims. Niemowlęta zmieniają się w w dzieci, ale już nimi pozostają. Sim może umrzeć, ale tylko przez chorobę. Myślę, że tutaj czegoś brakuje, ale starzenie się zapewne zaburzyłoby opcję punktów doświadczenia: kiedy twój bohater miałby wysoki poziom i nagle umarł.

Pewnie powiesz, że przez to całe przełączanie się pomiędzy Simami nie da Ci przyjemności grania tylko jedną wirtualną postacią. Poniekąd można to zmienić. Co prawda, nie jak w The Sims 3, ale w ustawieniach jest opcja, żeby przy danym queście mieć tylko jednego bohatera do wyboru.Wtedy będziesz zbierał punkty tylko na jedno konto i tym sposobem szybko odblokujesz wiele rzeczy oraz rozszerzysz swoje królestwo.

Moja opinia

Jak już wspomniałem na początku zapowiedzi, średniowiecze to mój ulubiony moment w historii. Chociaż gra mnie zaskoczyła, cieszę się, że EA w końcu zdobyło się na takie coś. The Sims Średniowiecze wygląda dobrze i idealnie odwzorowuje ten okres.

Myślę, że zadania będą bardzo interesujące, pełne humoru, a także bardziej dopracowane niż te z innych simowych gier. Musi być jednak mnóstwo różnorodnych questów. Niektóre rzeczy mnie zawiodły, bo były zbyt proste. Dla przykładu: jeżeli chcemy przejąć ziemie, wystarczy kliknąć na sekretnej mapie i poczekać na informację, czy nam się to udało czy nie. Chciałbym mieć nad tym większą kontrolę, ale przecież to gra strategiczna.

Ogólnie, jestem naprawdę entuzjastycznie nastawiony do tego, co widziałem. Mam nadzieję, że zobaczę więcej wkrótce, a nawet będzie mi dane pograć przez chwilę. Widziałem grę dopiero w produkcji, więc musimy jeszcze trochę poczekać na finalny efekt. Niemniej jednak uważam, że ta gra będzie wspaniała.

Autor zapowiedzi: Lex "Xelles"
Przetłumaczył: Michał "bunny"

Kliknij, aby zobaczyć oryginalny artykuł


Autor: bunny
Wyświetleń: 4750
Data dodania: 18.08.2010r.
Ostatnia edycja: 26.08.2010r.
Średnia ocena:
Twoja ocena:
    Copyright SimPress.pl 2009-2012. All rights reserved.
    Kontakt | Regulamin | FAQ | Reklama | Praca