26 marca przybyłem do centrum handlowego Arkadia w Warszawie na pół godziny przed 13:00. W wejściu moim oczom ukazał się sporych rozmiarów średniowieczny zamek, do którego tłumnie wchodziło coraz to więcej ciekawych nowych wrażeń fanów gry. Przy wejściu witały nas już postaci przebrane za księżniczki i błaznów, którzy wręczali simowe korony. W ten sposób można było rozpocząć swoją małą przygodę.
Chociaż godzina była dosyć wczesna, w środku zamku powoli brakowało miejsca dla nowych gości. Atrakcje, jakie przewidziano dla przybyłych, przygotowano w iście średniowiecznym klimacie. Można więc było zakuć się w dyby, wybić srebrnego Simoleona z logo gry, zrobić zdjęcie twarzy z sylwetką średniowiecznego bohatera oraz, a może przede wszystkim - pograć sobie w nowy tytuł od twórców The Sims na jednym z kilku wydzielonych stanowisk.
Na samym końcu zamku znajdowała się sala tronowa, gdzie przebrany za króla Jagoda Przygoda zapraszał dzielnych fanów do walki z rycerzem. Śmiałkowie byli też pasowani na rycerza. Goście byli także zabawiani przez Jankesa z
Radio Eska, który jeszcze przed przybyciem ambasadorki gry zadawał im różne pytania.
Około godziny 13:30 przybyła Małgorzata Socha, ambasadorka gry
The Sims Średniowiecze. Kiedy rozsiadła się już wygodnie na tronie, opowiedziała o swojej przygodzie z nowym dzieckiem twórców
The Sims. Okazało się, że to właśnie ten tytuł jest pierwszym, który wprowadził ją we wspaniały świat Simów. Po krótkiej rozmowie ustawiła się długa kolejka, a Małgosia podpisywała autografy. Warunek był jeden - podpis ambasadorski otrzymywali tylko fani w koronach ;)
Później rozpoczęła się fala konkursów, w których można było otrzymać różne gadżety z logo
The Sims. Jankes wymyślał bardzo łatwe pytania, więc ochotników na nagrody też nie było mało. Gdy przyszło mi już opuścić zamek, zauważyłem, że wcale nie opustoszał - wręcz przeciwnie - regularnie odwiedzali go następni goście.